Wulgaryzmy i inwektywy w średniowiecznej Polsce.

Stosowanie, a już na pewno nadużywanie wulgaryzmów nie jest oczywiście powodem do dumy. Jednakże wyrażenia obelżywe stanowią element ludzkiego języka od czasów najdawniejszych. Współczesne badania historyczne nie omijają jako swego tematu także i tego specyficznego elementu obyczajowości. Co ciekawe niektóre słowa używane niegdyś jako wulgaryzmy dziś nie mają już w ogóle pejoratywnego znaczenia. Tak jest w szczególności ze słowem “kobieta”, które w średniowieczu uważane było za obelżywe. Tłumacząc średniowieczne znaczenie tego słowa na dzisiejszy język chyba najlepiej oddaje jego treść słowo “babsko”.

Błazen

Inne średniowieczne wulgaryzmy zachowały swój pejoratywny charakter, choć często kaliber obelżywości owych słów uległ znacznemu zmniejszeniu. Historia prawa zna wiele źródeł wskazujących na to, jakie zwroty i wyrażenia uważane były za obelżywe. Zwroty te występują zarówno w dawnych aktach normatywnych (ustawach), jak i księgach sądowych zwłaszcza zawierających roty przysiąg składanych w toku procesu sądowego przez strony lub świadków. Pozwolę sobie w tym względzie przytoczyć treść Statutów Kazimierza Wielkiego (art. LXXXIV i LXXXV wg wydania Helcla) w średniowiecznym (XV w.) tłumaczeniu Świętosława z Wojcieszyna:

Art. LXXXIV. Iże wszystka szkaradność słów a szarada mowa, ku swaru ludzi pobudzając, u cnotliwych ludzi dostojnie ma być warowana, a inako niźli bojaźnią męki niegdy drudzy od kakich przestają, przeto gdyby ktole języka swego niewściągając, acz slachcic slachcicowi, równy równemu, a czestnik czestnikowi łajałby, mieniąc ji kurwim synem, acz tym natemiesce nie odzowie, alibo nie zaprzy co mówił, ani doświadczy jego być takim, jaki ji obrzekł, za sromocenie tego, jegoż tako zesromicił, dla winy zapłaci sześćdziesiąt grzywien, jakoby ji zabił był.

Art. LXXXV. A takież mówimy, gdyby mać jego kurwą mianował, a nie odezwał, ani doświadczył co mówił; w takąż winę skazujemy ji być wpadłym. Alibo odzywając, ma rzecz tako: “to cożm mówił, zełgałeżm jako pies”.

Jak widać z przytoczonego powyżej przepisu słowo kurwa, względnie skurwysyn należało do szczególnie obelżywych. Nazwanie tym słowem osoby należącej do stanu szlacheckiego uważane było za niezwykle ciężkie przestępstwo godzące w cześć zelżonego, do tego stopnia, że przewidziana za nie sankcja karna była równa karze za zabójstwo szlachcica.

I jeszcze na zakończenie jedna informacja odnośnie łaciny. Słownik zawierający łacińskie terminy dotyczące tajemnic alkowy liczy około 800 (słownie: osiemset) haseł. Natomiast słownik łacińskich obelżywych określeń liczy przeszło 1800 (słownie: jeden tysiąc osiemset) haseł.

Dodaj swój komentarz

Musisz się zalogować aby móc komentować.