10 Aug
Gra, w której jedną decyzją można zabić miliony ludzi
Jest to rozgrywka, której nie można porównać do żadnej wydanej dotychczas produkcji. Jej innowacyjność przekroczyła wszelkie oczekiwania krytyków. Ambitna i na tyle oryginalna, że nigdy nie trafiła do masowego odbiorcy. Zresztą, takie produkty zwykle nie trafiają do mas. Mowa tu o grze komputerowej Defcon, wydanej już kilka lat temu, ale tak samo ciekawej i fascynującej również dziś.
Prawdziwa zabawa toczy się tylko i wyłącznie za pośrednictwem Internetu. Gry strategiczne, do jakich należy Defcon, są rozgrywkami przeznaczonymi do gry sieciowej z innymi. Każda walka wygląda tu identycznie. Podzielona jest na pięć etapów. Są one równoważne z kolejnymi, stosowanymi w USA stopniami zagrożenia atomowego. Sesja zaczyna się w stanie Defcon 5, czyli pokoju, w trakcie którego gracze umieszczają na mapie jednostki: floty wojenne, lotniska, wyrzutnie rakiet balistycznych i stacje radiowe. Defcon 4 pozwala na wysłanie na terytorium wroga samolotów zwiadowczych oraz przemieszczanie floty. Defcon 3 to już niska gotowość bojowa, w której dochodzi do pierwszych potyczek. Kolejny, drugi stopień to już niemal stan wojny. Floty ostrzeliwują się wzajemnie, a stacje przeciwlotnicze rozmieszczone wokół wyrzutni rakiet balistycznych atakują samoloty. Wreszcie następuje Defcon 1, kiedy to można odpalać pociski z głowicami nuklearnymi.

Defcon 1 następuje nieubłaganie i nie ma żadnej możliwości, by powstrzymać atomowy Armagedon. Gra polega na tym, by być, zanim do niego dojdzie, na tyle dobrze przygotowanym, żeby zminimalizować straty własne, a wyrządzić jak największe zniszczenia na terytorium przeciwników. Trzeba się przy tym wykazać niemałym sprytem, by wyjść z takiej konfrontacji zwycięsko.
Atomówki na miasta wroga mogą zrzucić bombowce, wystrzelić je mogą też łodzie podwodne, zagładę niosą również pociski interkontynentalne, ale na każdą z tych form ataku istnieje właściwy sposób przeciwdziałania. Kluczem gry jest tu tarcza antyrakietowa. Kiedy państwo przechodzi w tryb wystrzelenia, traci ona swoje właściwości. Wadą jej jest również to, że są widoczne dla wszystkich na mapie i można je szybko zniszczyć. Najlepszym rozwiązaniem jest jak najdłużej wstrzymać się z atakiem.
![]()
Dzięki temu, że przeciwnikami są żywi gracze, liczba wszystkich możliwych kombinacji jest astronomiczna, porównywalna do gry w szachy. Wydawcy gry, firmie Introversion, udało się – dzięki niesamowitemu klimatowi, głównie muzycznemu – znaleźć sposób na zatarcie granicy między wirtualną iluzją a rzeczywistością. To z pewnością gra wyjątkowa.


Dodaj swój komentarz
Musisz się zalogować aby móc komentować.