Dziecięce marzenia

Marzenia naszych dzieci to coś, co zawsze chcemy współrealizować w miarę naszych rodzicielskich możliwości. Często jest tak, że dajemy młodemu pokoleniu to, czego sami nie mogliśmy dawniej mieć, lub to, o czym często marzyliśmy. Innowacyjne figurki z bajek, wciągające gry przestrzenne, reklamowane lalki dla dziewczynek, znane wszystkim resoraki, kursy z gry na pianinie, kreatywne książeczki dla dzieci i oczywiście batoniki i słodkości. Przy zakupywaniu dzieciaczkom tego wszystkiego musimy jednak pamiętać o zdrowym rozsądku. Samochody na naturalne paliwo nie zastąpią synowi czasu, jaki da mu goniący za pieniądzem tatuś. Lalki z modnych dziś firm nie staną się prawdziwą radością, o ile z córką nie spędzi czasu jej mama. Szkolenia i niekończące się zajęcia pozalekcyjne jak np. francuski w zerówce czy biochemia od 3 roku życia ?mogą strasznie odbić się na wrażliwym umyśle dziecka. I nawet gdy tata wierzy, że od młodych lat należy przykładać się do szkolnej nauki, to im więcej ponadprogramowych lekcji ma nasze dziecko, tym bardziej brak mu prostego konia na biegunach. W pościgu za tym, co dla dziecka najodpowiedniejsze nie zapominajmy o tym, że główną rolę ma przede wszystkim udane dzieciństwo. To wszak najwcześniejsze lata rozwoju dziecka pokażą, jakie będzie nasze dziecko: czy je rozpuścimy i stanie się bardzo krnąbrne, czy też nauczymy je być sympatycznym człowiekiem. Nie powielajmy przekłamań edukacyjno – wychowawczych, wychowujmy i dbajmy rozsądnie o swoją dziecięcą pociechę. Jak nie wyciosać sobie rozpuszczonego potomka? Po pierwsze: nie spełniaj wszystkich dziecięcych zachcianek. Wiemy, że potrafisz i że chciałbyś, ale własny rozsądek będzie lepszy niż nieustające lupowanie w sklepikach z grami i zabawkami. Po drugie: wysyłaj syna na pozalekcyjne zajęcia i naukę języków ale i tu zachowaj zdrowy limit. Pamiętaj: nawet Ci, co nie zdali egzaminu dojrzałości będą mogli wypracować swój milion dolarów, zatem nie zmuszaj swojego dziecka do kucia po nocach i wiedz, że fachowo zrobione książeczki z morałem są doskonałe, ale nie całą na dobę! O czym jeszcze warto pamiętać? O tym, że nasze rodzicielskie niespełnione marzenia nie zawsze są pragnieniami naszych dzieci. Może brzdąc nie pragnie zostać akrobatą albo lekarzem? Może rozmarza się o tym, by tworzyć bestsellerowe książki albo tworzyć grafikę do bajek dla dzieci? A może jego pragnieniem jest taniec, a nie piękna gra na pianinie ku oklaskom gości i rodziny. Nie przymuszaj pierwszoklasisty do wszystkiego, pozwól by samo szukało ciekawej i interesującej go modnej zabawki, ale nie dawaj mu każdej. Pozwól na własny wybór, ale pokaż że nie zawsze się z nim zgadzasz. I pamiętaj: córka czy syn to nie mały królewicz, który musi mieć najcenniejsze na świecie gry i klocki. Maluszkowi wystarczy, że będziesz je cenić i wspierać.

Dodaj swój komentarz

Musisz się zalogować aby móc komentować.