Spotkanie

Przedstawienie się już zaczęło. Na scenie panowała cisza.- Dlaczego ty ciągle musisz się spóźniać- powiedziała Emila i skrzywiła się.- Przepraszam cię ale siła wyższa- Miałam beznadziejny dzień, oświetlenie z mojego starego grata zostało, jakby to określić?..na parkingu przed sklepem.

- No co ty co się stało? ? Miałam drobną stłuczkę, jakiś dureń wjechał mi w maskę, obie lampy rozwalone i zderzak do remontu – powiedziała Kamila. -Cicho to teatr a nie targowisko- syknął jakiś gbur z tyłu.- Przepraszam- Faktycznie jest za głośno rozmawiały, ale kto by nie gadał w takiej sytuacji. -A gdzie Ewa- powiedziała jedna z lasek lecz tym razem cichutko. ? W toalecie, to już siódmy miesiąc i często goni ją do ubikacji.

Agnieszka poczuła czyjąś rękę na ramieniu.- Cześć laska, wreszcie jesteś- Kalina uścisnęła ją mocno i ucałowała w policzek.-Jak co słychać? -Wszystko w porządku ale mogło by być lepiej.. – Nie mów wyglądasz przepięknie, też bym tak chciała kiedyś- powiedziała z uśmiechem Agnieszka. Faktycznie delikatne oświetlenie na sali sprawiało że Kalina wyglądała tak promiennie jak nigdy przedtem. -Było iść do baru a nie do teatru jak chcecie porozmawiać- wyburczał ten sam gbur co kilka minut temu.

- A żebyś wiedział że pójdziemy- syknęła Emila i pokazała język w kierunku gbura. -Spadamy stąd laski- dodała. Wszystkie jak na zawołanie wstały i wyszły. – Zapomniałabym- powiedziała Agnieszka w stronę Kaliny- Mam pobite lampy w aucie i zderzak w rozsypce.- Opowiesz wszystko przy lampce wina- odpowiedziała przyjaciółka. ? Dziewczyny, dlaczego właściwie umówiłyśmy się w teatrze?- wtrąciła Emila. Wszystkie wybuchły śmiechem. Żadna z nich nie znała odpowiedzi.

Komentowanie wyłączone.