25 Jul
Gwiazdozbiory
Dla wytrawnego obserwatora nieba nie jest trudnym zadaniem odnaleźć gwiazdozbiór lub poszukiwane miejsce na niebie, jednak dla początkującego miłośnika nieba gwiaździstego lub przypadkowego obserwatora wydaje się ono bardzo chaotyczne i odszukanie wśród licznych świecących punktów żądanego gwiazdozbioru jest rzeczą niemal niemożliwą. Sprawa nie jest jednak tak beznadziejna, jak to wygląda na pierwszy rzut oka. Wystarczy zapamiętać na nieboskłonie chociaż jeden punkt orientacyjny i można wyznaczyć od niego drogę do żądanego gwiazdozbioru.
Gwiazdy to olbrzymie, rozżarzone kule gazu, których powierzchnia ma bardzo wysoką temperaturę, dzięki czemu jarzą się, jak każdy gorący obiekt. Energię niezbędną do podtrzymywania swej temperatury biorą z reakcji syntezy jądrowej, w której lekkie pierwiastki (wodór i hel) zamieniane są w ciężkie (węgiel, magnez, krzem, żelazo). Można śmiało powiedzieć, że o życiu gwiazd decyduje grawitacja, to ona jest przyczyną ich narodzin i to ona jest powodem ich śmierci. Miejscem poczęcia gwiazd są obłoki materii międzygwiazdowej znajdujące się w galaktykach. Obłoki te składają się w około 80% z wodoru, pozostałą zaś część stanowi hel oraz śladowe ilości pyłu i pierwiastków ciężkich, pozostałych po wcześniejszym pokoleniu gwiazd. Pomimo, iż materię tę możemy ujrzeć za pomocą teleskopów w postaci mgławic, to w ziemskim znaczeniu są one idealną próżnią, gdyż ich gęstość wynosi zaledwie od 10-23 do 10-25 g/cm3 (dla porównania gęstość powietrza na Ziemi wynosi 1,29 x 10-3 g/cm3).
Planety, niepozorne grudki materii w Kosmosie, krążą wokół swojej gwiazdy macierzystej, wraz z którą powstały. Odbijają jej blask, dzięki czemu są dostrzegalne na niebie jako punkciki o różnej jasności. Jednak wraz ze wzrostem odległości obserwatora, stają się niedostrzegalne i trudno jest określić, czy interesująca nas gwiazda ma swoich planetarnych towarzyszy. Planety różnią się od siebie zarówno pod względem rozmiaru, składu chemicznego, jak i odległości od słońca, czy też liczby posiadanych satelitów. To właśnie na planetach może rozwijać się życie, które uważa się za zjawisko powszechne we Wszechświecie.
Astronomia nierozerwalnie wiąże się z mitologią starożytną. Większość konstelacji, jaśniejsze gwiazdy i najbardziej znane ciała niebieskie swoje nazwy zawdzięczają imionom mitycznych bohaterów, które przypominały naszym przodkom. Różne nacje widziały w gwiazdach konstelacji inne osoby, wydarzenia, bądź przedmioty dnia codziennego. Jednak jedynie nieliczne ludy osiągnęły odpowiedni poziom cywilizacyjny i zadały sobie trud zachowania swoich obserwacji, abyśmy mogli je teraz weryfikować. Okazało się, że, z racji niewielkiego poziomu technicznego, dużo wywodów było nieprawdziwych, jednak siłę tradycji trudno jest przezwyciężyć, dlatego również dzisiaj używamy nieprawidłowego nazewnictwa w celu określenia, mocno zakorzenionych w naszej świadomości, obiektów astronomicznych. Jednak starożytni astronomowie wnieśli też wiele pożytecznych i prawidłowych spostrzeżeń do naszej wiedzy o otaczającym świecie. Dzięki nim, po okresie średniowiecza, można było kontynuować rozwój nauki od momentu, na którym zatrzymali się starożytni.

